Ostatnimi czasy nie często publikuje. Pamiętam czasy, gdy dziennie pojawiał się nowy post, jednak nie chodzi o to, aby pisać "na siłę", a przekazywać cenne i nie publikowane nigdzie indziej informacje. Wiadomości unikatowe (oczywiście jak dla mnie), nie zdobyły większego uznania, sądząc po ilości komentarzy pod ostatnią
prognozą kwartalną. A przecież wszyscy pokładający swe zainteresowania w rynkach, zmierzają ku odpowiedzi, co dalej? Być może większość nastawiła się, że to koniec spadków, a podjęte działania w Europie będą wystarczające, aby uniknąć kolejnych spadków. Inni, zachwycają się polityką niskich stóp procentowych, ale czy to wystarczy, aby ponownie przeżywać hossę?
Dla rozwagi zaprezentuję dzisiaj cztery wykresy.
Pierwsze trzy prezentują spadający sentyment dla akcji. Przy czym, nie chodzi tu o krótkoterminowy spadek zainteresowania akcjami, a długoterminową niechęć do papierów. Widać spora grupa inwestorów, graczy, zwał jak zwał, doskonale zdaje sobie sprawę, że drukowane na masową skalę papierowe szczęście, w postaci dolarów i euro na dłuższą metę nie przyniesie niczego pozytywnego.
Zwróćcie uwagę na wolumen, na pojawiające się zmiany. Długoterminowo rynek rośnie, a wolumen nawet nie utrzymuje stałego poziomu. Wszystkie wykresy w interwale miesięcznym.
 |
SP 500 i wolumen
|